środa, 15 marca 2017

Chyłka i Zordon po raz piąty

Najlepszy duet prawników w Polsce powrócił! Tym razem zajmują się sprawą muzułmanina oskarżonego o planowanie zamachu terrorystycznego.



Syn państwa Lipczyńskich, który zaginął w Egipcie piętnaście lat temu, odnajduje się w Warszawie. Sęk w tym, że nie przyznaje się do bycia poszukiwaną osobą. Ponadto znalazł się na celowniku służb i zostają mu postawione zarzuty planowania zamachu terrorystycznego.
No i jest problem. "Inwigilacja" jest już piątą częścią cyklu i trudno jest napisać o niej coś, co nie zdradzi istotnych elementów fabuły, zwłaszcza, że spora część dotycząca prywatnych spraw Chyłki jest związana z informacją, która padła na zakończenie "Immunitetu". I autor wykazał się sporą kreatywnością w wymyślaniu określeń na to, ale to najczęściej powtarzane kojarzy mi się z doktorem Housem. W ogóle Mróz tym razem mocno pastwi się nad prawniczką - sprawa jej auta, relacji ze Szczerbińskim oraz ojcem. I oczywiście zakończenie, które wpływa na Joannę i przyszłość Zordona. Co by nie mówić o tym, co jest pomiędzy okładkami książek Mroza, to ostatnie zdania zawsze pozostawiają czytelnika z wieloma skrajnymi uczuciami - od chęci uczynienia czegoś naprawdę złego pisarzowi do błagania o wydanie kolejnego tomu "na już", a najlepiej "na wczoraj".
Oprócz perypetii prywatnych mamy też sprawę, która może wynieść prawniczkę z powrotem na panteony w palestrze albo pogrążyć ją w niesławie. Szczęście w nieszczęściu prawniczka podchodzi do sprawy na trzeźwo (dosłownie i w przenośni), gdyż tym razem przeciwko sobie ma nie tylko prokuraturę, lecz również służby specjalne. A jak wiemy, one mają zdecydowanie inne podejście do kwestii sprawiedliwości i poszanowania praw obywateli, zwłaszcza od momentu wprowadzenia nowej "ustawy inwigilacyjnej", którą autor dość szeroko komentuje. Właściwie cała powieść jest jednym wielkim komentarzem do ostatnich działań obecnego rządu. Oprócz wspomnianej ustawy porusza też kwestie konfiskaty rozszerzonej, zamieszania wokół Trybunały Konstytucyjnego czy wyboru sędziów przez polityków. 
Przy okazji "Inwigilacja" to - w moim odczuciu - taki powrót do stylu dwóch pierwszych części. Jest sporo humoru (nawet Oryńskiemu wychodzą żarty), więcej akcji i to wyczuwalne napięcie pomiędzy parą prawników i przekroczenie pewnej granicy. Niekoniecznie w sposób na który czekaliśmy, ale było blisko. Nie brakuje też nawiązań do innych książek autora, jak i postaci z szeroko pojętej popkultury. Swoją drogą - zastanawiam się dlaczego Kuba Wojewódzki jeszcze nie zaprosił Mroza do swojego programu, skoro ten umieszcza go w każdej części o Chyłce.
Polecam, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu zarwałem noc, tylko po to by skończyć całą książkę, a nie tylko rozdział.



Tytuł: Inwigilacja
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawca: Czwarta Strona
Rok wydania: 2017
Stron: 590

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...