wtorek, 21 listopada 2017

Ove Løgmansbø - Połów


W trakcie polowania na grindwale w brzuchu jednego z nich zostaje odnaleziony fragment ludzkiej czaszki. Na pomoc lokalnej policji ponownie zostaje wysłana duńska funkcjonariuszka Katrine Ellegaard.
"Połów" jest pozycją trudną do recenzji, jeżeli nie chce się co chwilę zdradzać istotnych elementów fabuły. Najlepiej napiszę tylko tyle, że choć wątek kryminalny jest istotny, to jednak bardziej uwypuklona jest analiza zamkniętej społeczności. W trakcie śledztwa docieramy do najbardziej odludnych miejsc na Farojach, które i tak leżą na uboczu Europy. Przy nowych lokalizacjach Vestmanna i Torshavn to prawdziwe metropolie. A jak wiadomo - im mniejsza społeczność, tym trudniej jest wydobyć prawdę z jej członków. Zwłaszcza kiedy jest się uważanym za przysięgłego wroga. Katrine musi pokonać nie tylko barierę społeczną, ale również czasową, gdyż aby odkryć co się wydarzyło, musi poznać historię sprzed kilkudziesięciu lat.
Akcja książki biegnie raczej niespiesznie, bardziej skupiając się na relacjach policjantki i pozostałych bohaterów. A autor funduje im niezłą huśtawkę emocjonalną. Tylko czy wszystkie problemy były tak wymagane przez fabułę? Myślę, że sam wątek "uczuciowy" Ellegard był wystarczający. Dopiero pod koniec mamy nieco szybsze tempo wydarzeń i, jak to u Mroza, intrygujące zakończenie.
Podsumowując - ciekawa kontynuacja, do której bez znajomości "Enklawy" jednak nie ma co podchodzić.


Tytuł: Połów
Autor: Ove Løgmansbø
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2016
Stron: 416

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...