czwartek, 16 listopada 2017

Remigiusz Mróz - Większość bezwzględna


Po ujawnieniu skandalu korupcyjnego wydawało się, że kariera premiera Chronowskiego jest zrujnowana. Jednak sejm nie dał rady uchwalić wotum nieufności, a potencjalny następca na kilka tygodni został przykuty do łóżka. W między czasie prezydent Daria Seyda musi sobie radzić z organizacją szczytu pokojowego, który według służb jest zagrożony zamachem. Jakby tego było mało na scenie politycznej pojawia się nowy gracz, a ktoś z otoczenia Seydy zaczyna działać przeciwko niej.

Trzeba przyznać, że political fiction to kolejny gatunek, w którym Remigiusz Mróz czuje się jak ryba w wodzie. Zakulisowe machlojki, zbieranie haków i pilnowanie, aby przeciwnik nie zdobył ich więcej to naprawdę wciągająca historia.
Wydarzenia z drugiej części dzieją się miesiąc po "Wotum nieufności". Seyda musi się zmagać z kryzysem, który nastał po aferze korupcyjnej z udziałem premiera i jego popleczników. Próba odwołania go ze stanowiska nie doszła do skutku, a pretendent do stanowiska szefa rządu na kilka tygodni został skutecznie wyłączony z życia. Po powrocie musi stawić czoła zupełnie nowej sytuacji, zarówno politycznej, jak i prywatnej. I to właśnie Hauer jest najważniejszą postacią w tej odsłonie - to on próbuje poskładać to, co się rozpadło. Oczywiście nie robi tego bezinteresownie - jego celem jest pozbycie się premiera i przy okazji Seydy. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku tej drugiej zachowuje pewien umiar i nawet próbuje wyciagnąć do niej pomocną dłoń. Warta zauważenia jest też lekka zmiana w relacjach małżeństwa Hauer. Nadal łączy ich przede wszystkim żądza władzy, ale przez chwilę pojawia się między nimi normalna więź rodzinna.
Podobno mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, lecz jak kończy. W tym aspekcie Remigiusza Mroza ciężko jest przebić. Po niemal każdej książce pojawia się chęć sięgnięcia po kolejną część zaraz, natychmiast. Tak miałem po lekturze pierwszego tomu Forsta, każdej części Chyłki i po "Wotum nieufności". Ale tym razem na koniec jest prawdziwa bomba i zapowiedź naprawdę bezpardonowej walki o władzę w Polsce. Bo w takiej sytuacji w jakiej zostali postawieni bohaterowie zwycięzca może być tylko jeden i weźmie on wszystko. Przed ostatnimi dwoma rozdziałami miałem cichą nadzieję, że trzeci tom pójdzie trochę bardziej w stronę działań służb, które miałyby zapobiec zagrożeniu terrorystycznemu (coś jak w "Upale" Marcina Ciszewskiego). Po raz kolejny jednak tak się nie stało.
Ciekawym zaskoczeniem było pojawienie się postaci z innej książki autora, ale nie będę zdradzał kogo. Jest też nawiązanie do "Inwigilacji", ale jak ktoś nie czytał to dla niego może być to poważny spojler.
Na koniec jeszcze pewne korekty, bo choć autor w kwestii tematu prawa, konstytucji itp. jest "obryty" to jednak znalazłem dwa niedociągnięcia w innych sprawach. Po pierwsze - sztab 22. BLT znajduje się w Malborku, ale samoloty stacjonują na lotnisku w Królewie Malborskim. Po drugie - Światowe Dni Młodzieży odbyły się w lipcu 2016 roku, a nie w kwietniu. I nieco denerwujące było, gdy autor w scenach z Seydą co rusz wspomina o materiałach przygotowanych przez Chronowskiego.


Tytuł: Większość bezwzględna
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawca: Filia
Rok wydania: 2017
Stron: 496

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...