środa, 31 stycznia 2018

Te fajniaste... z 2017 roku


Wśród moich lektur w roku 2017 trafiło się kilka, które mocniej zapadły mi w pamięć, jednak to  zestawienie nie będzie miało jakiegoś konkretnego faworyta, a kolejność jest przypadkowa.

1. Grzegorz Wielgus - Krzyżowiec
Ta książka to przykład, że nie należy się zamykać w jednym gatunku i czasami sięgnąć po pozycję z zupełnie innej półki. Mieszanina powieści drogi i grozy zaskakuje też interesującym bohaterem i światem, w którym on się porusza.

2. Fredrik Backman - Pozdrawiam i przepraszam
Tak jak wyżej - rzadki w moich rękach typ opowieści. Historia o pogmatwanych losach kilku osób zamieszkujących jedną kamienicę i próbie pogodzenia się odejściem ukochanej osoby.

3. Remigiusz Mróz - Większość bezwzględna
Drugi tom cyklu "W kręgach władzy". Mróz w bardzo wciągający sposób pokazuje zakulisową politykę, która nijak nie ma się do prawdziwych zasad demokracji. I zakończenie, które nawet jak na jego możliwości jest zaskakujące.

4. Jacek Dutkiewicz - Dziennik dowódcy rosomaka
Zapiski z codziennej służby w trakcie IX zmiany PKW w Afganistanie. Bez słodzenia, bez kreowania się na bohatera, czyli tak jak powinno być. Jedna z najlepszych książek o polskim wojsku.

5. Agnieszka Pietrzyk - Czas na miłość, czas na śmierć
Wciągająca historia o parze wspólników prowadzących nietypowy interes i próbie ułożenia sobie życia prywatnego bez mówienia partnerom o dodatkowym zajęciu. Plus ostatni rozdział na poziomie najlepszych thrillerów.

6. Marcel Woźniak - Powtórka
Ciekawy bohater, trudna zagadka i Toruń na drugim planie. Do tego autor z dystansem do siebie i mamy naprawdę fajny kryminał.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...